Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu w Twojej przeglądarce. X

herb Powiatu Przasnyskiego
nagłówek graficzny strony Internetowej
06-300 Przasnysz, ul. Św. St. Kostki 5, tel./fax 29 752 22 70, pon.- pt. godz.: 8:00-16:00, starostwo@powiat-przasnysz.pl

PRZEMÓWIENIE STAROSTY PRZASNYSKIEGO ZENONA SZCZEPANKOWSKIEGO PODCZAS OBCHODÓW 78. ROCZNICY WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ, KTÓRE ODBYŁY SIĘ 1 WRZEŚNIA W PRZASNYSZU.

Opublikowane przez PRZEMÓWIENIE STAROSTY PRZASNYSKIEGO ZENONA SZCZEPANKOWSKIEGO PODCZAS OBCHODÓW 78. ROCZNICY WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ, KTÓRE ODBYŁY SIĘ 1 WRZEŚNIA W PRZASNYSZU.

(W wystąpieniu pod Pomnikiem Powieszonych starosta przasnyski ze względu na deszcz i marznącą młodzież istotnie je skrócił)
Szanowni Państwo, Dziękuję, że przybyliście Państwo na dzisiejszą uroczystość upamiętnienia ofiar wojny obronnej w latach 1939-1945. Dziękuję kombatantom pocztom sztandarowym, kompanii honorowej 2 Ośrodka Radioelektronicznego, Orkiestrze Strażackiej z Przasnysza, dziękuję ks. Dziekanowi Andrzejowi  Maciejewskiemu za odprawienie patriotycznej mszy i wszystkim, którzy w sercu mają wdzięczność dla naszych mądrych obrońców.


Dzień 1 września mógłby i powinien być dla wszystkich Polaków dniem radości i nadziei, bo to jest dzień rozpoczęcia roku szkolnego, bo to jest dzień rozpoczęcia budowy nowego potencjału wiedzy, umiejętności i wychowania młodego pokolenia. Zawsze wiążemy z tym najlepsze skojarzenia, zawsze odczuwamy tego dnia jakiś wznoszący wir, który chce nas unosić ku lepszej przyszłości.


W roku 1939 ten prąd wznoszący został brutalnie przerwany najpierw przez najeźdźcę niemieckiego, a później radzieckiego. 6 milionów obywateli polskich zostało zamordowanych, a kraj został doszczętnie zniszczony. Ziemia przasnyska także została zniszczona i do dziś opłakuje swoich najwierniejszych synów i córki pod tym symbolicznym pomnikiem powieszonych, i w każdej innej miejscowości. Trudno byłoby znaleźć rodzinę, której nie dotknęły prześladowania i straty.


Polska niezmiennie dziękuje Wam wszystkim, którzy poświęciliście życie, zdrowie i mienie dla walki o jej niepodległość i godność Narodu Polskiego.


Polska też musi zrobić jak najprędzej rachunek sumienia, aby po raz kolejny nie spisać na straty Waszego oddania swojemu krajowi.


Niepodległości państwa nigdy nie da się obronić bez ofiar, ale Polska w latach 1939-1945 złożyła ofiarę stanowczo za dużą.


Zawiodła przede wszystkim przedwojenna dyplomacja, której zadaniem absolutnym jest niedopuszczenie do wojny w czasie, gdy kraj jest do tego zupełnie nie przygotowany.


Piękne słowa Józefa Becka – ówczesnego ministra spraw zagranicznych nie mogą zastąpić skuteczności działania.


„Nie oddamy nawet guzika od munduru…”- to z kolei słowa naczelnego wodza Edwarda Śmigłego-Rydza wprowadzające w błąd polskie społeczeństwo, w fałszywe poczucie siły, której faktycznie nie było.


Słabość Polski była pochodną słabych elit, które zbudowały wokół siebie bałwochwalczą atmosferę w wierszach, odach i panegirykach.


Była też wynikiem braku odwagi szerokich mas społeczeństwa, które nie miało wystarczającej woli, aby sprzeciwić się samozwańczym „bohaterom” , zakłamanym elitom, fałszywym pieśniom.


Nie byliśmy więc bez winy. Musimy to w końcu powiedzieć, bo obwinianie wyłącznie najeźdźców niczego nas nie uczy.


Jestem przekonany, że Polskę w 1939 roku można było obronić, ale II wojnę światową przegraliśmy już kilka lat wcześniej sami ze sobą, walcząc nieustępliwie o stanowiska, apanaże i fałszywie pojęte honory.


Przegraliśmy ją powszechnym brakiem męstwa w czasie pokoju. To nieprawda, że męstwo potrzebne jest tylko w czasie wojny. Męstwo potrzebne jest również w czasie pokoju, kiedy trzeba przeciwstawić się kłamstwu, obłudzie, samozwańczym elitom, mitologizowaniu historii, która jest ważną nauką, pod warunkiem, że przedstawiana jest prawdziwie.


Jako naród nie upomnieliśmy się o naszych najzdolniejszych i najbardziej zasłużonych dowódców i przywódców: Wincentego Witosa, generałów takich jak: Rozwadowski, Zagórski,  Malczewski, Jaźwiński.


To oni dowodzili wespół z gen. Hallerem, czy gen. Sikorskim Bitwą Warszawską, obronili Polskę i Europę przed bolszewicką nawałą, a później zostali niewinnie wtrąceni do ciężkich więzień z zarzutem zdrady, a tak naprawdę dlatego, bo inni chcieli przypisać sobie ich zasługi.


Do dziś nie doczekali się należnej rehabilitacji. Musimy się o nich upominać, bo jeśli w przyszłości nie będziemy mieli wśród polskich elit tak zdolnych ludzi, jeśli nadal będziemy niszczyć najbardziej utalentowane jednostki w imię egoistycznych interesów wyborczych, w imię fałszowania historii, to przegramy bój o wszystko.


Wrzesień 1939 roku może się powtórzyć, ale maj 1945 r. już niekoniecznie. Jak byśmy obecnie nie zamazywali faktów, to wszyscy wiedzą, że gdyby nie maj 1945 r. Polski i Narodu Polskiego mogłoby już nie być.


Dlatego Wam, którzy prawdziwie walczyliście w czasach największego zagrożenia istnienia Narodu, dzisiaj i zawsze będziemy składać kwiaty.


przewiń do góry
profil facebook informacje dla przedsiębiorców
Data: 2017-09-26
Imieniny: Cypriana, Justyny, Łucji